/>

czwartek, 8 października 2015

Ichelle



W sumie jak już zauważyliście we wcześniejszym poście mam nową sesję. Nie miałam żadnej, ale to żadnej ispiracji, po prostu włączyłam CAS i jakoś wyszło.



Temat jest dość trudny i nie wiem, czy każdemu się spodoba. No cóż, niebieskie włosy, tona piercingu i tatuaże robią swoje.


Jednak dla mnie efekt wyszedł dokładnie taki, jaki miał wyjść.
Najbardziej podobają mi się jednak kolana z tego skina. Nie mam pojęcia, dlaczego. Chociaż starałam się, żeby było je widać prawie na każdym zdjęciu, to podczas obróbki zmieniałam zdanie jakieś 39 razy.




Co do tła, to dalej nie jestem do niego przekonana. Miało być szaro, ale nie za pusto. Wyszło jak materiał na sweter.

Reszta jest, według mnie jak najbardziej na plus. Z kolczykami chciałam aż przesadzić, ale i tak nie widać ich na większości zdjęć. A szkoda.


Strasznie się cieszę, że zrezygnowałam z czarnej szminki. W ten sposób wygląda buntowniczo, ale dorośle, a nie jak emo-nastolatka.



No i na koniec moje ulubiona fotografia. Nie wiem, czy wyszło tak fajnie przez pozę, czy przez simkę, a może i przez to i przez to. W sumie wygląda strasznie prosto-simka patrząca w obiektyw, bez żadnych wymachów rękami czy nogami. Pomimo tego, urzekło mnie najbardziej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz